
Snapback w Mae Geri
(Cofnięcie nogi po kopnięciu w przód)
Czy podczas Twoich treningów w przeszłości zdarzyło Ci się usłyszeć, jak instruktor krzyczy: „Mocniejszy snapback!” albo „Szybszy snapback!”, podczas gdy wykonywałeś mae geri? Czy pamiętasz również, że w tym okrzyku kładł nacisk właśnie na tę końcową fazę powrotu nogi? Jestem przekonany, że masz za sobą takie doświadczenie i najpewniej słyszałeś te zwroty więcej niż kilka razy. Przyjrzyjmy się zatem, jak działa snapback (dynamiczne wycofanie nogi). Spójrzmy na poniższy wzór fizyczny:
F = ma
F (siła) jest równa m (masie) pomnożonej przez a (przyspieszenie). To proste równanie fizyczne dowodzi znaczenia powrotu nogi. Ponieważ masa jest stała - Twoja stopa nie zmieni swojej wagi niezależnie od tego, czy porusza się do przodu, czy do tyłu - sam akt szybkiego cofnięcia nogi w mae geri może potencjalnie podwoić przyspieszenie, a tym samym zwiększyć energię uderzenia. Łatwo więc zauważyć, że czynnikiem decydującym jest a, czyli przyspieszenie stopy.
Stąd wynika, że im większa prędkość wycofania nogi (snapback), tym większa siła uderzenia kopnięcia. Czy to ma sens? A zatem polecenie Twojego senseia było słuszne i należy mu się duże dziękuję za tę wskazówkę. Może teraz zapytasz: „Dlaczego w takim razie przypisujesz temu tak wielkie znaczenie?” Moja odpowiedź brzmi: „Czy kopnięcie bez szybkiego wycofania nogi jest zły lub słabym kopnięciem?” Jeśli odpowiesz twierdząco, powinieneś czytać dalej.
Czy istnieje kopnięcie bez dynamicznego cofnięcia, które jest uważane za dobre? Oczywiście, że tak. Czy nie ćwiczyłeś yoko geri kekomi tysiące razy? Możesz powiedzieć: „Tak, ale po kekomi również cofamy nogę”. Możesz wierzyć, że właśnie to robisz, ale jeśli wykonujesz kekomi prawidłowo — wierz lub nie — nie wykonujesz gwałtownego snapbacku stopy.
Musisz zdać sobie sprawę, że ruch stopy w kekomi to w rzeczywistości wycofanie (pullback), które różni się od gwałtownego powrotu (snapback) w keage. Powtórzmy: jeśli wykonujesz kekomi poprawnie, Twoja kopiąca stopa zatrzyma się w momencie pełnego wyprostowania nogi. Jeśli tak się nie stanie, wykonujesz keage. Z tego powodu, nawet jeśli szybko pociągniesz do tyłu dolną część nogi tuż po zatrzymaniu stopy, nie zwiększy to przyspieszenia stopy w samym momencie uderzenia.
Możesz jednak pomyśleć: „No dobrze, to może być prawda, ale moje kekomi ma ogromną siłę uderzenia, być może większą niż moje keage”. Twoja obserwacja jest słuszna i właśnie dlatego napisałem ten rozdział. Pamiętaj, że energia, jaką Twój przeciwnik otrzymuje z kopnięcia kekomi, nie pochodzi z samego impaktu uderzenia, lecz z całkowitej siły naporu. Oto właściwy wzór:
GF = ma*t
GF (popęd siły) jest wynikiem pomnożenia F (reprezentowanego tu jako ma, czyli masa razy przyspieszenie) oraz t (czasu trwania kontaktu i pchnięcia). W keage czas impaktu jest minimalny, więc chcesz zwiększyć przyspieszenie powrotu nogi, aby wytworzyć większą siłę uderzenia. Z drugiej strony w kekomi nie występuje snapback (zwiększone przyspieszenie końcowe), ale możesz wydłużyć czas trwania kopnięcia poprzez wciśnięcie uderzenia (głównie za pomocą poziomego ruchu bioder), aby zwiększyć całkowitą siłę naporu.
Analizując ten fragment rozdziału 3 można łatwo zauważyć, że początkowe akapity przeczą końcowym i dwa sprzeczne założenia prowadzą autora do tego samego wniosku. Warto tu więc nadmienić, że analizowanie technik kekomi i keage w tradycji karate shotokan, ale i nie tylko shotokan jest zwykle obarczone błędami i nieporozumieniami, które wynikają przede wszystkim z niezrozumienia zapisów prostych zasad fizycznych. Dokonajmy zatem wyjaśnienia dwóch wzorów przywołanych w rozdziale książki.
Najważniejszym faktem na jaki należy zwrócić uwagę przy próbie opisania np. mae geri keage lub yoko geri keage wzorem:
F=m*a
jest ten, że a czyli przyspieszenie podczas cofania nogi to przyspieszenie właśnie tejże nogi. A zatem siła, która temu towarzyszy to siła jaką kopiący MUSI WŁOŻYĆ W technikę, a nie siła jaką przekaże trafionemu celowi. Aby mówić o sile jaką udało się przekazać celowi należałoby wyznaczyć przyspieszenie celu lub opóźnienie nogi po zderzeniu z celem. Nie inaczej! A takiej analizy autor nie czyni.
We wzmiance o kekomi i przy interpretacji wzoru:
GF=ma*t
błąd jest nieco tylko mniejszego kalibru. W kontekście treści rozdziału autor analizuje GF czyli tzw. popęd siły lub zmianę pędu nogi (kończyny), która uderza i siłę jaka jest potrzebna do uderzania (poruszania) tą kończyną, A NIE SIŁĘ jaką uda się podziałać na trafiony cel. I w takim kontekście treść ma dopiero znamiona prawdy. Im gwałtowniej chcemy wykonać cofniecie nogi w keage tym więcej siły musimy zaangażować. Im większą podziałamy siłą lub im dłużej będziemy nią działać tym bardziej zmieni się pęd nogi kopiącej kekomi. Ale do analizy skutków trafienia tymi dwoma rodzajami technik jeszcze kawałek drogi. Tym bardziej, że zgodnie z definicją siła to miara oddziaływania między dwoma ciałami. Czyli do tej analizy, aby mówić o wygenerowanej sile podczas trafienia w cel należy jeszcze zaangażować obserwacje właśnie celu. Dlatego, aby stwierdzić czy technika będzie mogła być "mocna" czy nie lepiej posłużyć się nagromadzoną w niej energia. Natomiast o tym czy technika była silna dowiemy się dopiero po tym jak zaobserwujemy jak odbyło się przekazanie nagromadzonej w niej energii uderzonemu celowi. Tym samym staje się jasne, że wysiłek wkładany w jak najkrótszy czas wykonywania "snapback" ma znaczenie głownie strategiczne a nie decyduje o sile techniki jako takiej. I wówczas też łatwiejsze stanie się uzasadnienie dlaczego niektóre techniki są popularniejsze w wersji keage, a niektóre w wersji kekomi. W kolejnym fragmencie autor pisze jeszcze tak:
Autor wkłada w złą interpretację prawidłowych wzorów prawdopodobnie dobre wartości liczbowe i dochodzi do wniosków, które są prawidłowe, ale w sensie zupełnie odmiennym od zakładanego. Dość powiedzieć, że gdyby w keage czas powrotu nogi wyniósł okrągłe 0 (zero) sekund to przyspieszenie matematycznie :-) okazałoby się być nieskończone i taka analiza byłaby pozbawiona sensu. No i oczywiście w rozważaniach nie ma wzmianki o tym, że keage i kekomi różnią się od siebie efektywną masą zaangażowaną w technikę...
Ale o matematyce tego zagadnienia w kolejnej części cyklu...